Tymczasem po kilkunastu minutach doszliśmy do dość ciekawego wniosku. Gdybyśmy lepiej się znali i mieli do siebie zaufanie, prawdopodobnie moglibyśmy od czasu do czasu polecać sobie klientów. Nie dlatego, że brakuje nam pracy, ale dlatego, że nie każdy klient jest dobrym klientem dla każdej firmy. Czasami projekt jest za duży, czasami za mały, czasami dotyczy branży, w której druga firma ma po prostu większe doświadczenie.
Wracając do domu zacząłem się zastanawiać, dlaczego właściwie przedsiębiorcy tak często traktują konkurencję jak zagrożenie.
Mam wrażenie, że bardzo łatwo wpadamy w pułapkę porównywania się z innymi. Patrzymy, kto szybciej rośnie, kto zatrudnia więcej osób, kto ma lepsze biuro, większe zasięgi czy więcej klientów. Zdarza się też, że z góry zakładamy, iż konkurencja „psuje rynek”, zaniża ceny albo coś robi nieuczciwie. Czasami podpowiada nam to ego, a czasami zwykły strach.
Im dłużej jednak prowadzę firmę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że większość biznesów nie ma problemów przez konkurencję. Znacznie częściej problemem jest brak sprzedaży, brak marketingu, brak pomysłu na rozwój albo odkładanie zmian na później.
Chcesz posłuchać więcej na temat konkurencji? Zobacz mój najnowszy odcinek podcastu!
Rynek w większości branż jest naprawdę ogromny. Klientów zwykle nie brakuje, za to brakuje firm, które potrafią konsekwentnie budować swoją przewagę.
Widzę to również u naszych klientów. Pamiętam przedsiębiorcę z branży edukacyjnej, który kilkanaście lat temu praktycznie nie musiał prowadzić marketingu. Popyt był tak duży, że klienci sami trafiali do jego firmy. Przez lata działało to świetnie, więc nie było potrzeby inwestowania w stronę internetową, SEO, reklamy czy budowanie opinii.
W międzyczasie rynek jednak się zmienił. Pojawili się nowi gracze, którzy zaczęli być bardziej widoczni w internecie i aktywnie walczyć o nowych klientów. Okazało się, że ci dotychczasowi z czasem po prostu zniknęli, a nowych nie było skąd pozyskać. Problemem nie była sama konkurencja. Problemem było przekonanie, że skoro przez lata działało, to będzie działać zawsze.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że konkurencja jest wręcz potrzebna. Zmusza do rozwoju, nie pozwala osiąść na laurach i przypomina, że klient ma wybór. Dzięki temu cały rynek staje się lepszy.
Dlatego kiedy spotykam właścicieli innych agencji marketingowych, chętnie z nimi rozmawiam. Wymieniamy się obserwacjami o rynku, dyskutujemy o sztucznej inteligencji, o procesach, o problemach z rekrutacją specjalistów czy o zmianach, które wszyscy odczuwamy. Oczywiście są tematy, których się nie porusza, ale tych wspólnych doświadczeń jest znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
Mam wrażenie, że dużo większym zagrożeniem od konkurencji jest przeciętność. Jeśli firma nie ma swojego wyróżnika i nie rozwija się z roku na rok, prędzej czy później zacznie przegrywać. Niekoniecznie z jedną konkretną konkurencyjną firmą, ale z całym rynkiem, który po prostu idzie do przodu.
Jestem ciekaw, jakie Wy macie doświadczenia. Rozmawiacie ze swoją konkurencją, czy raczej trzymacie się od niej z daleka?